– Kto mówi?

- Wygody?
- Proszę zamknąć oczy - polecił tym samym cichym głosem. - I odprężyć się.
- Ty... nic nie wiesz!
Otworzył usta, chciał coś powiedzieć, ale tylko pokręcił głową.
- Pomyślisz, że zwariowałam, ale ja jestem pewna, że on... jest tym jedynym. To facet dla mnie. - Przycisnęła książki do piersi. - Przeznaczenie...
Poza tym pozostawiała mu całkowitą swobodę, nie zadawała żadnych pytań na temat przeszłości, nie narzucała się z męczącą, fałszywą serdecznością.
Alexandra była gotowa udusić Vixen, jeśli ta nie powie jej wszystkiego. Wcale nie
Utrzymywała kontakt tylko z jedną z dawnych koleżanek, z Katherine Davenport. Dzięki temu znalazła pracę opiekunki do dziecka i mogła się ukryć.
towarzystwie earla Kilcairn Abbey, nikt nie śmiał do niej podejść ani rzucić złośliwego słowa.
pominąć któryś etap i wcześniej doprowadzić sprawę do końca, ale zdecydowanie odpędził od
- Lord Kilcairn? - powtórzyła Vixen, zerkając na przyjaciółkę. - Zaraz do niego pójdę.
- Ale zrobiłam.
Klara poczuła, że serce zabiło jej mocniej.
Nowy Orlean, 1980

– Jak to? Poważnie? – W jej głosie wyczuł nutę paniki. – Teraz naprawdę mnie

- Po prostu bądź przy niej. Okaż jej wyrozumiałość... serdeczność. Wiem, że to trudne, ale tłumaczę ci, że Hope nie panuje nad swoimi emocjami. Jest w tej chwili tak samo przerażona, jak ty. Może nawet bardziej. Potrzebuje czasu. Potrzebuje dużo cierpliwości i miłości.
— A więc to nie pierwszy taki przypadek — odezwał
- Byłoby łatwiej, gdybyś przestał patrzeć na mnie w ten sposób.

- Dziękuję, ale nie mogę sobie przypisać całej zasługi. Po prostu miałam dobre

mu czas na zaleczenie ran, nie tylko fizycznych, ale i psychicznych.
Zejdź na ziemię, Hayes.
sobie rękę uciąć, że ktoś tu był, obserwował... Czekał, jakby wiedział, że przyjedzie na

Nie potrafiła stwierdzić, czy jest na nią zły.

Bentz patrzył przez lustro i czuł, jak jego życie rozpada się na kawałki, gdy chłopak
błękitnawym świetle latarni wszystko wydawało się nieostre, niewyraźne.
– Kiepski dowcip – powiedziała na głos i znieruchomiała.